UWAGA!
Minęło 589 dni od ostatniej odpowiedzi w tym temacie. Może być już ciut przeterminowany ;)

♫ Aspekty muzyki

  • Strona:
  • 1

Kowa1

Kowa1+4

  • stały bywalec
  • Wiadomości: 69
  • Kowa1

#1 2014-01-11 17:01

Niestety obecnie głównym aspektem jest kasa.
Widziałem wypowiedź duetu którego nazwę próbowałem zapamiętać wielokrotnie i teraz, po owych trudach, mogę jedynie zacytować wypowiedź Poniedzielskiego kiedy zapomniał tekstu piosenki i był dopingowany oklaskami: "są momenty w których, gdybym popukał się w czoło, mielibyście państwo wrażenie że znajdujecie się w ogromnej pustej sali, taki moment właśnie nastąpił. Nie traćcie państwo energii na oklaski, zaśpiewam następną piosenkę". Otóż duet ten stwierdził że bardzo lubi występować w Bułgarii bo tam jeszcze nie dotarły trendy i to słuchacze wybierają wykonawców a nie media przez odpowiednie promocje i częste reprodukcje wybranych utworów kształtują zapotrzebowania.

Mieli racje na potwierdzenie czego zaprezentuje własny miks singla preferowanej i medialnie wspieranej "artystki" dzięki któremu to wsparciu ów singiel osiągnął szczyty list przebojów - feeee.

Macki ogłupienia i ochrony słuchaczy przed ewentualnym uświadomieniem w europejskiej demokracji sięgają celnie, głęboko i stanowczo dlatego w tubie mojego miksu nie znajdziecie. musiałem go transferować do okrutnej i niedemokratycznej strefy w której ogłupia się ludzi.
Oto link

http://rutube.ru/video/7c4f2893042a420bff9443cb2104a6e8

Jak każdy kij i ten ma dwa końce: można ogłupiać lub nie dawać zmądrzeć.

Oto drugi koniec który trzymają w ręku animatorzy tantiem i kultury. W tym przypadku nie chodzi o to żeby uniemożliwić uświadomienie jak bardzo złą jakość ma dostarczana społeczeństwu muzyka ale o uniemożliwienie dostępu do muzyki i jej odwzorowań na wysokim poziomie: nie wiesz co tracisz no i nie uczysz się.

Również tym razem tuba zablokowała przekaz i trzeba było go ewakuować do regionu barbarzyńskiej kultury.

Tutaj znajdziecie 7 kawałków rewelacyjnego spektaklu łączącego różne aspekty twórczości opartej o muzykę

http://rutube.ru/search/?query=Joffrey%20Ballet%20&;%20Prince


Wiele utworów z lat 70-tych ma melodykę i aranżacje która wystarczyła by na kilkadziesiąt dzisiejszych piosnek.
Erratum - pod avatarem powinno być: niestały bywalec


Oceń wiadomość: 0Tak 0Nie

huviretki

huviretki+3811

  • morderator
  • Miejscowość: Suomi
  • Wiadomości: 25 010

#2 2014-01-11 17:43

Taka smutna prawda - nie to dobre, co dobre, tylko to, co się sprzedaje. Dotyczy to nie tylko muzyki, ale chyba niestety wszystkich dziedzin życia, np. produkcji telewizyjnych (różnego typu "Ekipy z...", paradokumenty a la "Trudne sprawy") Czasy takie nastały, że każdy może coś nagrać i wydać, promując się niewielkim kosztem chociażby na YT. Niegdysiejsza jakość przeszła w dzisiejszą ilość.
A łatwość, z jaką ma się dostęp do muzyki, kompletnie pozbawia poczucia satysfakcji, że się do niej wreszcie jakoś dotarło. Śmiem twierdzić, że nie zrozumieją, o co mi chodzi ci, którzy nigdy nie wyłapywali na uciekającej fali radiowej piosenek z nowej płyty ulubionego wykonawcy, którą to płytę musiał sobie sprowadzać od znajomych z zagranicy, bo u nas nie była wydana.
Kurczę, jakie to były piękne czasy! :D


Popieram to i to.
Tego nie czytać, broń Boże!
___________________________________________________________________________
"Badasses come in small packages."
Oceń wiadomość: 0Tak 0Nie

cobros17

cobros17+251

  • vip
  • Wiadomości: 1 455

#3 2014-01-11 19:40

Dziś  o tym co jest "dobre " decydują właściciele stacji radiowych . Piosenka ma być prosta ( nawet prostacka ) i skoczna a najważniejsze żeby trwała określoną ilość czasu żeby jeszcze wrzucić między czasie kilka debilnych reklam . O czymś ambitniejszym nie ma mowy . Taka Bohemian Rhapsody dziś nie miała by szans zaistnieć po pierwsze dlatego że jest za długa .  Ech  :/

Trzeba pamiętać że radio kształtuje gust muzyczny młodych pokoleń . Jeśli "upycha " im się w głowach "papkę " pokroju Lady Gagy to nie ma co oczekiwać że oni kiedyś będą pisać coś lepszego .

Najbardziej śmieszy mnie to jak to czasem "bossowie " muzycznego świata narzekają na dzisiejsze piosenki . A ja się pytam kto tą papkę promuje ?


http://www.siepomaga.pl/s/klikaj - POMAGANIE NIC NIE KOSZTUJE,A TAK WIELE ZNACZY. :)


One Riot One Ranger " Jeden Bunt , Jeden Strażnik ":cool: :cool:


Oceń wiadomość: 0Tak 0Nie

Kowa1

Kowa1+4

  • stały bywalec
  • Wiadomości: 69
  • Kowa1

#4 2014-01-12 06:16

No i tu więcej racji ma cobros17 bo nie to dobre co się sprzedaje tylko to dobre co na siłę wciśnięte tłuszczy.
Podobnie jak w sentencji "życie jest piękne, można to sobie wmówić przez częste powtarzanie".
Zdarzyło mi się paść ofiarą tej polityki kiedy to zaczęła mnie prześladować, jak nerwica natręctw, Suzana Art Company promowana "przez częste powtarzanie" w radiu na przebój lata.

Na tej samej zasadzie został zapewne wypromowany na pierwsze miejsce na liście przebojowych singli w 2011 w Wielkiej Brytwannie motyw z psa Huckleberry ( ludowy motyw od którego nie trzeba płacić tantiem za prawa autorskie - ot taka chytra sztuczka ) czyli wcześniej wspominany Cher Lloyd - Swagger Jagger.


Wiele utworów z lat 70-tych ma melodykę i aranżacje która wystarczyła by na kilkadziesiąt dzisiejszych piosnek.
Erratum - pod avatarem powinno być: niestały bywalec
Oceń wiadomość: 0Tak 0Nie

huviretki

huviretki+3811

  • morderator
  • Miejscowość: Suomi
  • Wiadomości: 25 010

#5 2014-01-12 12:13

Przecież to się nie wyklucza. Jeśli coś się wciśnie tłuszczy, to to się dobrze sprzedaje. Ergo: nie to dobre, co dobre, tylko to, co się dobrze sprzedaje.


Popieram to i to.
Tego nie czytać, broń Boże!
___________________________________________________________________________
"Badasses come in small packages."
Oceń wiadomość: 0Tak 0Nie

Kowa1

Kowa1+4

  • stały bywalec
  • Wiadomości: 69
  • Kowa1

#6 2014-01-25 03:35

Się dobrze sprzedaje jak jest kupowane bez wciskania a to co się wciśnie to nie "sprzedaje się dobrze" tylko jest dobrze sprzedawane.

To właśnie odróżnia wartość od badziewia strona bierna i czynna produkt wartościowy sprzeda się bez reklamy badziew nie.
Oczywiście chodzi tu o wartościowanie w obszarze pewnej zamkniętej grupy.
Wiadomo że DiscoPolo będzie miało większy zbyt niż klasyka czy jaz podobnie jak seria +- nieskończoność ma mniejszą poczytność niż harlequin ale to nie forum socjologiczne tylko muzyczne więc nie będę rozwijał.

Ostatnio edytowany przez Kowa1 (2014-01-25 03:37)


Wiele utworów z lat 70-tych ma melodykę i aranżacje która wystarczyła by na kilkadziesiąt dzisiejszych piosnek.
Erratum - pod avatarem powinno być: niestały bywalec
Oceń wiadomość: 0Tak 0Nie

Paweu

  • +15
  • wymiatacz
  • Wiadomości: 390

#7 2015-04-26 15:22

Dobra muzyka będzie powstawać jeszcze przez co najmniej 600 lat.

Dobrzy muzycy i dobre grupy to: Żywiołak, Kapela ze wsi Warszawa, Artur Rojek, happysad, Ras Luta, Indios Bravos, Agata Zubel, Bracia Figo Fagot, Lech Makowiecki, Skubas, Świetliki, Blade Loki, Akurat, Psio Crew, Vavamuffin, Mela Koteluk, Dorota Miśkiewicz, Novika, Pustki, Artur Andrus, Paweł Mykietyn, Kapela Brodów, Future Folk, Geto Blasta, Junior Stress, 2Tm2,3, Hey, Lao Che, ks. Jakub Bartczak, Domowe Melodie, 40i30na70, Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach, Luxtorpeda, Pablopavo, Maria Peszek, 52 Dębiec, Drekoty, Maleo Reggae Rockers, Czesław Śpiewa, Piotr Bukartyk, Organek, i tak dalej. Wielu z nich ma mało wyświetleń na YouTube.

Ostatnio edytowany przez Paweu (2015-04-26 15:24)


Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Oceń wiadomość: 0Tak 0Nie
  • Strona:
  • 1