Radia Dino nie da się włączyć w internecie: w wątku padła odpowiedź, że stream sklepowej stacji jest zaszyfrowany i odbierają go wyłącznie odtwarzacze zainstalowane w placówkach sieci. Rozmowę zaczęła osoba pracująca w Dino, która zapamiętała po kilka angielskich słów z trzech utworów i szukała ich tytułów. Kolejni użytkownicy dopisywali własne fragmenty, a moderacja przypomniała, że forum nie pośredniczy w wymianie plików ani adresów mailowych.
Sklepowa stacja nie działa jak zwykłe radio internetowe: sygnał idzie do odtwarzaczy w placówkach, a nie do publicznego strumienia, więc playlista Dino nie ma adresu, pod którym dałoby się ją włączyć w domu. Nie publikuje jej też żaden serwis z ramówkami. W praktyce zostaje droga okrężna, czyli spisywanie zapamiętanych fragmentów i szukanie tytułów pojedynczo, dokładnie tak, jak robią to uczestnicy tego wątku. Prośby o gotowe pliki wracają tu regularnie i regularnie kończą się tak samo: forum ich nie udostępnia, bo nie pośredniczy w wymianie nagrań.
Muzyka w sklepie Dino to w większości anglojęzyczny pop i dance, słyszany fragmentami i przez gwar, więc opis z pamięci bywa jedynym punktem zaczepienia. Najwięcej daje dokładny zapis usłyszanej linijki, nawet zniekształconej: zanotowane ze słuchu „zatańcz ze mną” albo pół angielskiego wersu zawęża krąg poszukiwań szybciej niż nazwa gatunku. Pomaga też informacja, czy śpiewa kobieta czy mężczyzna, czy tempo jest szybkie i o której porze roku utwór leciał, bo playlisty zmieniają się sezonowo i te same piosenki wracają falami. Bez tego pytanie o piosenki z Dino sprowadza się do zgadywanki.
Dwa pytania bywają mylone i prowadzą w zupełnie inne miejsca. Pierwsze dotyczy utworu, w którym pada nazwa marki, czyli piosenki o sklepie Dino ułożonej przez kogoś z zewnątrz. Drugie dotyczy repertuaru sklepowego radia, czyli zwykłych wydawnictw komercyjnych puszczanych w tle między regałami. Ten wątek od pierwszego postu dotyczy wyłącznie tego drugiego i dlatego padają w nim strzępy angielskich refrenów, a nie polskie tytuły. Jeśli zaczynasz własne pytanie, zaznacz to na wstępie: bez takiego rozróżnienia odpowiedzi idą w obie strony naraz i żadna nie trafia w to, o co pytałeś.